7 października 2016

CO TO SĄ DREDLOKI?

Dziś kolejna z fryzur alternatywnych - DREDLOKI. "Podobne do dredów", "podobne do warkoczyków" - 2 w 1? Otóż nie do końca. Jesteś ciekaw czym tak naprawdę są? Jak się je wykonuje? Na te i inne pytania znajdziesz odpowiedzi w tym wpisie.




Dredloki podobnie jak warkoczyki syntetyczne zakłada się na bazie naszych włosów, więc jeśli chcesz zmienić swój wygląd bez radykalnych cięć czy farbowań mogą się okazać idealne dla Ciebie :)

DREDLOKI WEŁNIANE

Co to są dredloki?

Wyróżniamy dredloki syntetyczne i wełniane oraz pojedyncze i podwójne.

 Syntetyczne: są to tapirowane, skręcane i odpowiednio zgrzewane włosy syntetyczne
( 100% Kanekalonu). Śliskie w dotyku, nie można ich farbować. Zazwyczaj po złożeniu na pół mają ok. 50 cm.
Wełniane: są wykonane z wełny czesankowej, odpowiednio filcowane przybierają kształt dredloka. Miękkie, przyjemne w dotyku. Standardowe po złożeniu na pół mają ok. 40 cm.
Pojedyncze: zakończone pętelką.
Podwójne: jeden dłuższy dredlok złożony na pół - w ten sposób tworzą się "dwa".

Jak się je zakłada?

Zarówno syntetyczne jak i wełniane zakłada się tak samo, jak się pewnie domyślasz różnica jest między pojedynczymi a podwójnymi. W obu przypadkach wydzielam małe pasmo włosów klientki. A następnie:

Pojedyncze: naturalne włosy przeciągam przez pętelkę (przy pomocy małej gumki lub szpikulca). Po tej czynności przykładam ten fragment dredloka do głowy klientki i rozdzielam naturalne pasmo na pół (razem z dredlokiem tworzą 3 pasma). Dociskając do skalpu jednocześnie zaplatam resztę jak warkoczyka. Końcówki włosów oplatam cienką gumeczką, żeby całość się trzymała.
 Podwójne: wydzielone pasmo rozdzielam na dwie części. Dredloka składam na pół i dokładnie na zgięciu przykładam do skalpu. Jedna połowa "wisi" luźno, a drugą oplatam włosami klientki na wzór warkoczyka nie zapominając o tym by całość przylegała do głowy. Zakańczam gumeczką.

Zakładanie dredloków trwa ok. 3 godziny. Na całej głowie mieści się ok. 40 podwójnych.

Ile czasu powinno się je nosić?

Dredloki są fryzurą czasową, więc nie można ich nosić bez przerwy. Tak jak w przypadku warkoczyków syntetycznych 2 - 3 miesiące. Po tym czasie odrost jest już tak duży, że wygląda to nieestetycznie i w dodatku przemęczamy nasze cebulki włosów.

DREDLOKI WEŁNIANE

Jak się je ściąga?

Gumeczkę rozcinamy (Uwaga na włosy!), "warkoczyk" rozplątujemy i dredlok już sam zjeżdża z włosów. Zaletą dredloków jest to, że po ściągnięciu nadają się do ponownego użytku, wystarczy je dobrze umyć lub nawet wyprać w pralce (w tym przypadku tylko wełniane). Uwaga! nie myjemy nierozczesanych swoich włosów!

Zalecam po ściągnięciu warkoczyków jak i dredloków zrobienie min. miesięcznej przerwy przed założeniem ich ponownie, żeby zbytnio nie obciążać cebulek włosów.

Jak myć dredloki?

Myjemy je min. raz w tygodniu, jednak nie codziennie, bo nie ma takiej potrzeby. Stosujemy metodę kubeczkową (rozcieńczamy szampon w wodzie), staramy się delikatnie masować skalp, na długości rozprowadzamy jedynie pianę. Najlepiej żeby szampon był bez silikonów (oblepiają włosy). Po spłukaniu nie dajemy żadnej odżywki.

DREDLOKI WEŁNIANE

Przyznam szczerze, że osobiście jestem zwolenniczką dredloków wełnianych. Uwielbiam je za ich miłą w dotyku fakturę, aż chce się je "macać" :) W dodatku bardzo przypominają naturalne dredy i łatwiej z nich robić wszelkie fryzury niż z dredloków syntetycznych.


A Ty spotkałeś się już z dredlokami? A może miałeś je już na swojej głowie i chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? 
Jeśli masz jakieś pytania związane z tym tematem śmiało zadawaj je w komentarzach na pewno odpowiem! 





12 komentarzy:

  1. Nie miałam, jedynym moim szaleństwem fryzurowym są różówe/fioletowe końcówki ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt super ! Ale moje wlosy juz przezyly tyle szalenstw, ciec i kolorow ze chyba dam im odpoczac ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi się dredy nie podobają ale co kto lubi:) ważne żeby dobrze czuć sie w tym co się nosi:) obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś w liceum bardzo chciałem dredy. Jednak nigdy nie udało się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś bardzo chciałam mieć dredy, dredloki albo chociaż warkoczyki. Nigdy nie miałam, ale i nie żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow wyglądają całkiem fajnie i super, że to nie są dredy, bo coś mi się wydaje, że ta metoda jest zdecydowanie łagodniejsza dla włosów :). Moje włosy teraz mają fazę odpoczynku, farbuję je bo muszę, ale poza tym staram się im za bardzo nie dokuczać, bo przeszły już co nieco :).

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam jedynie nazwę, ale nie miałam pojęcia o technice wykonywania/nakładania :) fryzura ciekawa, ale osobiście bym się nie odważyła ;]
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają świetnie - sama jednak nie miałam nigdy na tule odwagi by takie zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mało kto wygląda dobrze w takich włosach, bo o dredy i dredloki trzeba naprawdę intensywnie dbać. A szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pielęgnacja tak naprawdę nie jest pracochłonna i intensywna, najważniejsza jest higiena, a ktoś może źle wyglądać w dredach bo o nie nie dba :)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie pozytywne komentarze jak i konstruktywna krytyka mile widziane, zatem zapraszam do podzielenia się swoją opinią! :)